Agnieszka Frączek

Doktor habilitowany językoznawstwa, germanistka i leksykograf. Wykłada na Uniwersytecie Warszawskim. Z pasją bada zabytkowe, 300-letnie słowniki polskie i niemieckie, nie stroni także od leksykografii współczesnej: jest redaktorem naukowym Wielkiego słownika niemiecko-polskiego, polsko-niemieckiego PWN (wyróżnionego przez magazyn Literacki Książki tytułem Książki Roku 2010).
W książkach dla najmłodszych popularyzuje wiedzę o współczesnej polszczyźnie. Pisze m.in. o homonimach (Kanapka i innych wierszy kapka, Literatura 2008) i homofonach (Jedna literka, a zmiana wielka, Literatura 2011), o frazeologizmach (Siano w głowie, czyli trafiła kosa na idiom, Literatura 2009) i przysłowiach (Gdy przy słowie jest przysłowie, Literatura 2012). W wierszach opowiada o kulturze słowa i rozprawia się z błędami językowymi (Byk jak byk, czyli nie całkiem poważnie o całkiem poważnych błędach językowych, Literatura 2010, Złap byka za rogi, Literatura 2014). Stworzyła także serię książek logopedycznych (Dranie w tranie, Muł mądrala i innych wierszy co niemiara, Kelner Kornel i inne wiersze niesforne, Literatura 2009 oraz Struś na cisie i inne fisie, Literatura 2010). Jest laureatką Nagrody Edukacja 2008, wyróżnienia IBBY Duży Dong – Dziecięcy Bestseller Roku, nominacji do Nagrody Zielonej Gąski, przyznawanej przez Fundację im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego oraz Nagrody im. Marii Weryho-Radziwiłłowicz za całokształt twórczości.
Mieszka w Warszawie z mężem Michałem i córką Weroniką oraz z wyżlicą Lotką i stadem kotów.

Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=1031959799

Kontakt: ajfraczek@uw.edu.pl

Pod lupą

Gdybym mogła podróżować w czasie, nie zawędrowałabym daleko. Chciałabym znów spotkać Tatę, Dziadków… I wiele jeszcze innych osób, które kiedyś były ze mną.

Gdyby pewnego dnia literaccy bohaterowie ożyli, najchętniej spotkałabym się z Gabrysiem, o którym Julian Tuwim w wierszu „Gabryś” napisał, że jest… głupi! Tego jednego nie mogę genialnemu Tuwimowi darować.
A Gabrysiowi powiedziałabym, że po prostu ma pięknie dziecięcą fantazję. Niebywale wartościową autentyczność. Może jest trochę naiwny, ale to nie ma nic wspólnego z głupotą.

Gdybym nie tworzyła książek dla dzieci, pewnie nadal, tak jak wcześniej, zanim zaczęłam pisać, byłabym językoznawcą. Dzisiaj staram się łączyć te dwie pasje. I choć na wykładach z językoznawstwa z zasady nie mówię wierszem, to w wierszowanych książkach dla dzieci wykładam językoznawstwo.

Nie znoszę… jajek.
(Choć jeść je – uwielbiam!)

Inspiruje mnie przede wszystkim polszczyzna. Zaglądam w najróżniejsze jej zakamarki, by potem w wierszach bawić się tym, co zobaczyłam czy usłyszałam. Nawet błędy językowe mogą być inspirujące, naprawdę.

Mój mistrz to… Tak się składa, że nigdy nie miałam żadnego mistrza czy autorytetu, kogoś, komu bym bezgranicznie zaufała i kogo bym chciała bezkrytycznie naśladować. Każdy człowiek jest dla mnie po prostu… człowiekiem. Osobą z krwi i kości, omylną jak my wszyscy, świetną w jednej dziedzinie, słabszą w innej.

Najlepiej odpoczywam niezmiennie w naszym mazurskim domku, z rodziną i zwierzyńcem u boku.

 

Książki Agnieszki Frączek dostępne w Bibliotece Inspiracji:

Opinie

Na razie nie ma opinii o książce.

Napisz pierwszą opinię o “Agnieszka Frączek”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

FreshMail.pl