Bractwo-piractwo. Przygoda matematyczna

Autor: Natalia Usenko
Ilustrator: Elżbieta Kidacka
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Liczba stron: 48
ISBN: 978-83-10-12646-7

Pewnego razu dziadek, który był dyrektorem banku, wrócił do domu jeszcze później niż zwykle.
– Wiecie co? – powiedział. – Znudziło mi się takie życie. A jakby rzucić to wszystko i zostać piratem? (…)
I tak też zrobili.
Sprzedali wszystko, co mieli, kupili statek, który nazywał się Krowa Morska, dwie armaty, kąpielówki i dużo ręczników. I jeszcze zapas mąki na naleśniki. Wybrali sobie prawdziwe pirackie imiona, takie, jakie im się podobały, i pewnego dnia ruszyli nad morze. A stamtąd w świat…
Świat zdobywany przez pewną zwariowaną piracką rodzinkę pełen jest nie tylko zabawnych (choć czasem mrożących krew w żyłach!) przygód, lecz także… zadań matematycznych.
Młodzi piraci, pomóżcie bohaterom policzyć zdobyte skarby, rozbite talerze czy skarpetkowe duchy. Odczytajcie stare mapy i uzupełnijcie rysunki. Tylko z waszą pomocą ta przygoda może się dobrze skończyć!

z materiałów wydawnictwa

Pod lupą

Matematyczna fantazja

Płyną, płyną w dal piraci,
płyną łysi i brodaci,
z warkoczami, kucykami…
Nie wierzycie?
Sprawdźcie sami!
Jeden ma sukienkę w kwiaty,
drugi trochę jest garbaty,
trzeci nosi okulary.
Ten jest mały,
a ten – stary!

W dodatku to nie są zwyczajni piraci! Nie zawsze pływali po morzach, mieszkali na tajemniczej wyspie i szukali skarbów. Wręcz przeciwnie: całkiem niedawno tworzyli „miejską” rodzinę, w której dorośli przez cały dzień siedzieli w pracy i wracali okropnie zmęczeni. A obecny kapitan i autor dziennika z podróży – dziadek Barnaba – był dyrektorem banku!

Jak to się stało, że teraz wszyscy (i pradziad Demencjusz, i babcia, i mama z tatą, i Kaperek, i Fifinka, i papug Polinezjusz, i nawet ciotka Palpitacja) są piratami? Po prostu: pewnego dnia sprzedali mieszkanie, samochód, kupili okręt i wyruszyli na poszukiwanie swojej dzikiej wyspy. Znaleźli ją bardzo szybko. W dodatku wyspa okazała się idealna, bo czekało tam na nich mnóstwo przygód! I to przygód matematycznych.

Swymi przeżyciami bractwo piractwo dzieli się z czytelnikami. Każda króciutka bajeczka matematyczna czy fragment Dziennika kapitana Barnaby zawiera w sobie przynajmniej jedną zagadkę. Pytania – polecenia skrywają też towarzyszące ilustracjom wierszyki. Dzięki temu dzieci mogą policzyć dania serwowane podczas uczty powitalnej, złupione statki (ograbione m.in. z ładunku szczoteczek do zębów, ślimaków czy majtek w kratkę) oraz talerze stłuczone przez zmuszoną do zmywania ośmiornicę. Może zechcą też oszacować, ile prezentów przyniósł zakochany pradziad, nim kapryśna syrena pokazała mu język i uciekła z chichotem? Zapewne z przyjemnością przemierzą również morskie i wyspowe labirynty, a także wykonają rozmaite domalunki.

Wbrew pozorom, rozwiązywanie zadań zawartych w Bractwie-piractwie nie wymaga szerokiej wiedzy matematycznej. Wręcz przeciwnie! Tak naprawdę wystarczy umieć liczyć do… 20. Książka adresowana jest bowiem głównie do matematycznych debiutantów (najstarszych przedszkolaków i najmłodszych uczniów), co – być może – zwiększa jeszcze jej wartość. Bo swobodnie żeglująca po oceanach wyobraźni Natalia Usenko, która wraz z ilustratorką, Elżbietą Kidacką, pozwala się unosić falom poczucia humoru daleko od Lądów Poważnych i Bardzo Realnych, pokazuje najmłodszym, że matematyka może stać się fascynującą przygodą. Trzeba tylko… zsumować ją z żartem.

I koniecznie pomnożyć przez fantazję!

Karolina Mucha

Opinie

Na razie nie ma opinii o książce.

Napisz pierwszą opinię o “Bractwo-piractwo. Przygoda matematyczna”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *