Kiedyś

Autor: Alison McGhee
Ilustrator: Peter H. Reynolds
Tłumaczenie: Iwona Mączka
Wydawnictwo: Mamania
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2018
Liczba stron: 48
ISBN: 978-83-65796-58-5

Oszczędna w słowach i wzruszająca książka o miłości macierzyńskiej, która trwa mimo upływu czasu. Pięknie zilustrowana przez Petera H. Reynoldsa, poruszy każde serce, nie tylko dziecięce.

(z materiałów wydawnictwa)

Pod lupą

Kiedyś emanuje ciepłem. Światłem. I macierzyńską miłością. Pokazuje piękno zwykłych codziennych momentów – radości z padającego śniegu, przechodzenia przez ulicę, jazdy na rowerze – dzielonych z ukochaną osobą. Równocześnie opowiada historię całego życia, na które składają się właśnie te pojedyncze chwile. Chwile krótkie jak mgnienie oka, umykające, a przecież często (choć z pewnością za rzadko!) zostające gdzieś pod powiekami.

Warto je zachowywać. Bo są niepowtarzalne i „niewracalne”. Ale także dlatego, że to one właśnie stanowią sploty naszych więzi z innymi, to na nich opierają się relacje. To one mogą zostać naszym jedynym majątkiem – kiedyś…

Karolina Mucha

(Recenzja stanowi fragment tekstu Książkowe śnieżynki. Pierwsze premiery 2018 roku!)

Opinie

  1. Nie trzeba wielu słów, by wyrazić to co najważniejsze, a ta książka jest na to idealnym przykładem.
    Choć to ledwie kilka zdań, mieszczą wszystko: bezwarunkową miłość, oddanie, troskę, ale też niepokój i strach. Narrator, którym jest mama, opowiada córce o ich pierwszych wspólnych chwilach, ale także o przyszłości. Na kolejnych stronach książki śledzimy dorastanie dziewczynki, by w końcu dotrzeć do momentu, gdy ona sama staje się mamą, a potem babcią i może snuć swą własną opowieść.
    Książka Alison McGhee absolutnie mnie urzekła! Za każdym razem, gdy po nią sięgam, czuję pewne „rozdwojenie”. Z jednej strony jestem mamą, która wprowadza córkę w świat, kochającą, wspierającą i oswajającą nieznane. Z drugiej strony jednak myśl o mojej mamie czy babci jest nad tą lekturą tak nieodparta, że czytając to ja jestem tą dziewczyną, która wzrusza się na widok rodzinnego domu. „Kiedyś” w łagodny, smakowity sposób oddaje kwintesencję macierzyństwa i matczynej miłości. Piękne, akwarelowe ilustracje Petera H. Reynoldsa w magiczny sposób dopełniają ten wyważony, subtelny tekst.
    To książka nie tylko dla dzieci, a im częściej po nią sięgam tym mocniej zastanawiam się, czy nie jest wręcz bardziej dla dorosłych… Z całą pewnością jest to wzruszający „wyciskacz łez” łączący wszystkie kobiece pokolenia naszej rodziny.
    Gdybym miała jej coś zarzucić, to tylko to, że kończy się zbyt szybko, jednakże właśnie w tej powściągliwości tkwi największy urok.
    Przyznaję, że nie jestem fanką minimalistycznych form literackich, ale ta pozycja to absolutny wyjątek.
    Naprawdę trudno oprzeć się czarowi tej książki!

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *