Pierwsza przygoda Pana Samochodzika

Autor: Zbigniew Nienacki
Wydawnictwo: Siedmioróg
Miejsce i rok wydania: Wrocław 2018
Liczba stron: 332
ISBN: 978-83-7791-893-7

Pierwsza przygoda Pana Samochodzika jest powieścią przygodowo-kryminalną należącą do kanonu polskiej literatury młodzieżowej. Powieść ukazała się pierwotnie pod tytułem Przyzwolenie na przywóz lwa i dopiero po latach od pierwszego wydania została włączona do późniejszego cyklu powieści o Panu Samochodziku. W Pierwszej przygodzie charyzmatyczny bohater nie jest jeszcze detektywem, lecz młodym dziennikarzem, który decyduje się wyruszyć na daleką Syberię, do ówczesnego Związku Radzieckiego, by wyjaśnić intrygującą, historyczną zagadkę polskiego szlachcica Nicefora Czernichowskiego. Daleka wyprawa do twierdzy Ałbazin nad Amurem przemienia się w wielką przygodę, w której nie zabraknie ani zaskakujących odkryć, ani wątków kryminalnych, ani niespodziewanych zwrotów akcji, ani pierwiastka humoru. Bohater trafi a na trop skarbu, pozna wielu niezwykłych ludzi, dotrze do niecodziennych miejsc. Wielbiciele Pana Samochodzika odnajdą w Pierwszej przygodzie wszystkie elementy charakterystyczne dla serii, w tym także element historyczny, chwilami niemal przeniesienie w czasie do tajemnic i zagadek sprzed trzystu lat.

(z materiałów wydawnictwa)

Pod lupą

Dla wielu – klasyka. Jedna z serii, które we wczesnej młodości czytało się z wypiekami na twarzy. Bohater, jakiego trudno zapomnieć. Czy jednak Pan Samochodzik ma szansę podbić także wyobraźnię współczesnych nastolatków?

Niełatwo ocenić. Akcja Pierwszej przygody Pana Samochodzika osadzona jest w rzeczywistości, którą trudno wyobrazić sobie ludziom żyjącym w świecie błyskawicznego dostępu do informacji i niemal nieograniczonych możliwości podróżowania. Kilkumiesięczne starania o zgodę na wyjazd z kraju, wielogodzinne pobyty w bibliotekach (by znaleźć choć skrawek informacji, choć krótką wzmiankę!) – dziś, po upływie sześćdziesięciu lat, brzmią trochę fantastycznie. Ale przecież tajemniczy Ałbazin, intrygujące historie, przyciągają uwagę. Wytrawni czytelnicy (ci, co nie boją się opisów, nawiązań literackich i refleksji egzystencjalnych) z przyjemnością rozwiążą trzystuletnią zagadkę syberyjskiej twierdzy, zbudowanej przez Polaka. Zwłaszcza, jeśli nie należą do grona zaangażowanych feministek – bo jednak stosunek dziennikarza Tomasza do kobiet bywa dość… irytujący.

[Szkoda tylko, że w książce znalazło się tak wiele literówek]

Karolina Mucha

Recenzja stanowi fragment tekstu Najrozmaitsze. Premiery lutowe.

Opinie

Na razie nie ma opinii o książce.

Napisz pierwszą opinię o “Pierwsza przygoda Pana Samochodzika”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *