Piotrek, Ulpik i tajemnica komputera

Autor: Romek Pawlak
Ilustrator: Izabela Madeja
Wydawnictwo:  Akapit Press
Miejsce i rok wydania: Łódź 2015
Liczba stron: 134
ISBN:   978-83-64379-68-0

Piotrek ma dziewięć lat, kocha komputery. Tak jak tata, chciałby kiedyś pracować jako informatyk. I nagle, po przeprowadzce, odkrywa, że istnieje drugie życie komputerów! Zaprzyjaźnia się z rówieśnikiem, Ulpikiem, który… A nie, o tym, jakie psikusy i dobre uczynki spłatali razem Piotrek i Ulpik, i co ma z tym wspólnego wierzba rosnąca przed domem, trzeba przeczytać samemu.

Uwaga! Odtąd inaczej będziecie patrzeć na swoje komputery!

(z materiałów wydawnictwa)

Pod lupą

Książka realistyczna, pokazująca współczesny świat, akcentująca jego aspekty szczególnie bliskie odbiorcy, z elementem magicznym – to prawie zawsze dobra recepta, jeśli chodzi o literaturę skierowaną do młodego czytelnika. Tak jest i w tym przypadku.

Piotrek jest przeciętnym dziewięciolatkiem, nie wyróżniającym się niczym specjalnym (tak przynajmniej myśli). Może dlatego nauczyciele nie zwracają na niego szczególnej uwagi i nie ma przyjaciół? A bardzo chciałby mieć. Natomiast Ulpik, który żyje wraz ze swoją rodziną pod podłogą nowego mieszkania Piotrka, wygląda jak zwykła mysz, ale twierdzi, że kiedyś był komputerem. Już przy pierwszym spotkaniu przypadają sobie do gustu. Ale czy można kolegować się z takim dziwnym stworem? Właściwie – dlaczego nie…
Ulpik, aby udowodnić, że na pewno nie jest zwykłym gryzoniem odprawia dziwne, magiczne sztuczki, na przykład gasi światło w całym bloku. W ten oryginalny sposób pomaga też Piotrkowi rozwikłać problemy z kolegami.

Bohaterowie wkrótce zaprzyjaźniają się. Dużo rozmawiają o swoich pragnieniach – Ulpik o tym, że marzy, by wyjść poza mury bloku, ale jego tata twierdzi, że jest to dla nich zbyt niebezpieczne, choć tezy tej nie potrafi w żaden sposób uargumentować. Piotrek – chciałby, by starszy kolega, Wdowczyk zostawił go wreszcie w spokoju.
Uczą się wzajemnie, co to znaczy być dobrym przyjacielem. Jak to bywa w prawdziwej przyjaźni, szybko okazuje się, że mogą sobie wzajemnie pomóc w osiągnięciu pożądanych celów. Obydwaj muszą także znaleźć w sobie odwagę, by dokonać zmiany w swoim życiu. Ale – skoro jak mówi tata „na strach najlepszy jest pierwszy krok” – jedyne co można zrobić, to w końcu go postawić, by przekonać się, że warto uwierzyć w swoje możliwości, przełamać obawy. To bardzo cenna lekcja dla czytelnika – osławione wychodzenie ze strefy komfortu tyle samo problemów może sprawiać i dorosłym, i dzieciom. Pokazanie, że większość ludzi odczuwa niepewność w związku z robieniem nowych rzeczy uświadamia, że nie tylko dla niego bywa to trudne. Ale też ten wysiłek się opłaca, bo nagrodą jest nie tylko spełnienie marzeń, ale i satysfakcja z przełamania w sobie lęku.

Mam wrażenie, że z punktu widzenia młodego czytelnika szczególnie atrakcyjny jest wątek magicznych mocy Ulpika. Za pomocą jego sztuczek Piotrek nie tylko pozbywa się swego prześladowcy, ale też zdobywa lepszą pozycję w gronie rówieśników. Kto z nas w obliczu bezsilności nie wyobraża sobie, że chciałby zrobić coś takiego, by komuś „pokazać”? Głównemu bohaterowi udaje się to w rzeczywistości – i to w bardzo interesujący sposób.

Autor wykorzystując oryginalny pomysł, by fantastycznym bohaterem uczynić zużyty sprzęt komputerowy (co powinno się podobać współczesnym amatorom elektroniki), napisał tak naprawdę klasyczną opowieść o tym, co w życiu jest ważne – przyjaźń, zrozumienie, odwaga, by realizować swoje marzenia.

Hanna Pietrzak-Trzcińska
 

Opinie

Na razie nie ma opinii o książce.

Napisz pierwszą opinię o “Piotrek, Ulpik i tajemnica komputera”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *