Ważne rzeczy

Autor i Ilustrator: Peter Carnavas
Tłumacz: Ewa Chmielewska-Tomczak
Wydawnictwo: Adamada
Miejsce i rok wydania: Gdańsk 2018
Liczba stron: 40
ISBN: 978-83-7420-827-7

Pęknięty kubek, z którego pił kawę. Para znoszonych, zimnych kapci. Nuty, które już nie wybrzmią.

Po co nam one, skoro nie ma jego?

z materiałów wydawnictwa

Pod lupą

Kolejna książka Petera Carnavasa – autora m.in. O chłopcu, który wpadł do książki oraz O dzieciach, które kochają książki – znakomicie wpisuje się w charakter jego poprzednich publikacji. Z wyczuciem dotyka ważkich i delikatnych kwestii. Skłania do refleksji i na długo zapada w pamięć.

Każde zdanie, składające się na prostą z pozoru opowieść, zostało doskonale wyważone. Minimum słów. Maksimum treści.

A temat tym razem wyjątkowo bolesny. Dość powiedzieć, że Mama Krzysia robiła wszystko. (…) Mama Krzysia musiała robić wszystko, odkąd jego tato zniknął z ich życia.

Nie wiadomo, jak zniknął. Umarł? Odszedł? Z pewnością jednak codzienności nie udało się pochłonąć całego smutku. Praca, obowiązki, wspólna zabawa wypełniają czas, ale wciąż – tuż pod powierzchnią – czai się tęsknota.

Dlatego mama chce zapomnieć.

Dlatego Krzyś chce pamiętać.

Dlatego wspólnie muszą postanowić, co zrobić ze wszystkimi małymi, ważnymi rzeczami.

Karolina Mucha

(Recenzja stanowi fragment tekstu Książkowe śnieżynki. Pierwsze premiery 2018 roku!)

Opinie

  1. Rozpad rodziny – jedna z ostatnich kwestii, którą chciałoby się poruszać z dziećmi. Czasem jednak trzeba stawić czoła i takim trudnym sytuacjom. Podoba mi się, że historia nie jest do końca oczywista. Daje to bodziec do poruszania różnych kwestii i adaptacji historii do odmiennych sytuacji. Rysunki są proste, delikatne i nienachalne. We mnie osobiście wywołują uczucia adekwatne do tematu książki, z niemal każdej strony emanuje lekki smutek wypisany na twarzach bohaterów. Mimo to smutek jest jakby „spokojny”, ma się wrażenie, że Krzyś i jego mama zaakceptowali już w pewien sposób tę trudną sytuację. Niezależnie od kształtu rodziny warto mieć ją na półce. Jest piękna. Tak po prostu piękna.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *