Coś ci powiem, Stokrotko

Autor: Mira Jaworczakowa
Ilustrator: Hanna Krajnik
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2017
Liczba stron: 128
ISBN: 978-83-10-13233-8

Stokrotka ma siedem lat i po wakacjach idzie po raz pierwszy do szkoły. Bardzo się boi, że dzieci będą się z niej śmiały i jej dokuczały… Na szczęście dostaje od cioci Misiaczka. Takiego maluśkiego, który w sam raz mieści się w kieszeni sweterka. Misiaczek wszędzie towarzyszy Stokrotce, przede wszystkim w szkole, gdzie pomaga jej przezwyciężać lęki i nieśmiałość.

Reprint pierwszego wydania ulubionej książki z dzieciństwa wielu pokoleń z ilustracjami Hanny Krajnik.

(z materiałów wydawnictwa)

Pod lupą

Chętnie cię posłucham, Stokrotko…

Zawsze kiedy czytam reprint książki dla dzieci sprzed wielu lat, zastanawiam się, czy taki stary (zwłaszcza z punktu widzenia olbrzymich zmian, jakie nastąpiły na świecie) tekst ma szansę zainteresować współczesnego młodego czytelnika? A może dobra książka obroni się nawet wtedy, gdy realia nie są już tak całkiem aktualne?

Taki dylemat pojawił się też oczywiście podczas lektury nowej-starej książki Miry Jaworczakowej pt. Coś ci powiem, Stokrotko… Z jednej strony duża wątpliwość, czy dzieci spędzające przed ekranem długie godziny mogą zrozumieć ekscytację bohaterki tym, że koleżanka – sąsiadka ma nowy telewizor i oto mogą wspólnie obejrzeć bajkę? Z drugiej – czy pewne dziecięce problemy nie są uniwersalne i wcale się nie zmieniają z biegiem lat?

Książka zaczyna się w momencie, gdy Stokrotka ma pójść do pierwszej klasy, kończy – w następne wakacje. Opisuje niepewność związaną z debiutem szkolnym, poznawaniem nowych koleżanek i kolegów, nawiązywaniem przyjaźni, strach, gdy pierwszy raz bohaterka została sama w domu. Stokrotka to bardzo wrażliwa, grzeczna, nieśmiała dziewczynka. Nie mniej ważną postacią jest Misiaczek – maskotka, którą dostała od cioci. Towarzyszy on jej codziennie, wspiera i dodaje odwagi, pociesza w trudnych chwilach i doradza, jak walczyć z nieśmiałością.

Mimo iż historia według mnie jest ciut za bardzo “ugrzeczniona” (próżno byłoby szukać tu pomysłów znanych nam np. z Dzieci z Bullerbyn), to jednak okazuje się, że nie tylko dziecięce problemy i lęki są niezmiennie takie same od lat – ale też sposoby ich rozwiązywania. Bohaterka codziennie przyswaja sobie pomocne w codziennym funkcjonowaniu prawdy jak: że nie warto zamartwiać się na zapas, strach ma naprawdę wielkie oczy, a większość problemów jakoś udaje się rozwiązać. Przekonuje się, że warto próbować nawiązać z kimś kontakt, bo może się okazać, że nie tylko ona ma kłopot z rozpoczęciem rozmowy, a trud związany z “przełamaniem się” zazwyczaj zostaje nagrodzony wspaniałą przyjaźnią.

Poruszone w tekście tematy dotyczą nie tylko nieśmiałości i niepewności, nieumiejętności nawiązywania kontaktów. Pojawia się też kwestia rozwiązywania sporów uczniów między sobą czy zdobycia na odwagę i przyznania do złego uczynku. Mamy także zarysowany konflikt ze starszym rodzeństwem, które zawsze czuje się lepsze i mądrzejsze. Na szczęście rodzice reagują odpowiednio i wzmacniają w Stokrotce poczucie, że ona też jest w stanie uczyć się nowych rzeczy, że na zdobycie nowej umiejętności musi nadejść odpowiednia pora.

Właściwie każda historyjka może być dla czytelnika lekcją radzenia sobie z trudną sytuacją czy odpowiedniego zachowania.

Ze względu na tematykę będzie idealna dla zerówkowiczów i pierwszoklasistów. Krótkie rozdziały i prosty język sprawiają, że świetnie nadaje się do samodzielnego czytania.

 

Hanna Pietrzak-Trzcińska

Opinie

Na razie nie ma opinii o książce.

Napisz pierwszą opinię o “Coś ci powiem, Stokrotko”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

FreshMail.pl