Klasa I b. Pierwszy dzień w szkole

Autor: Helena Bross
Ilustrator: Christel Ronns
Tłumacz: Adriana Gruszczyńska
Wydawnictwo: Debit
Miejsce i rok wydania: Bielsko-Biała 2016
Liczba stron: 62
ISBN: 978-83-8057-040-5

Pod lupą

Klasa 1b. Szkoła jest fajna

Pójście do szkoły zawsze wiąże się z jakimś stresem (czasem bywa on większy po stronie rodziców…). W obliczu konieczności oswojenia lęku związanego z nieznaną sytuacją jak zwykle pomóc może dobra książka. Taka, która uświadomi, że prawie każdy styka się z pewnymi problemami i bez trudu można sobie z nimi poradzić.

Seria Klasa 1b to książeczki przeznaczone do nauki czytania. Duże litery, niezbyt długie zdania, odpowiednie słownictwo i ilustracje na każdej stronie to elementy, które ułatwiają dziecku samodzielną lekturę i nie powodują zniechęcenia. Tematyka poszczególnych tomów dotyczy bliskich dzieciom spraw. Każdy przedstawia jakiś problem związany z nową sytuacją. Zazwyczaj odczuwamy lęk przed nieznanym, często związany z Klasa 1b. Szkoła jest fajna negatywnym podejściem do zmiany. Dzięki tym historiom, które oczywiście dobrze się kończą, młody czytelnik może utożsamić się z bohaterami i ich problemami. Seria pokazuje optymistyczne podejście do życia. Opowieści charakteryzują się też subtelnym humorem.

Pierwszy dzień w szkole to oczywiście opowieść o tym, jak dzieci przeżywają debiut szkolny. Julka, Oliwka i Kuba już jutro zaczynają naukę. Starszy brat Kuby, Wiktor, proponuje, by poszli pozwiedzać szkołę. Tylko po co straszy ich, opowiadając o dowcipach, jakie starsi koledzy robią pierwszakom, a także o tym, że w szkolnej piwnicy mieszka duch? Na szczęście dziewczynki z pomocą pani dyrektor przekonują się, że nie ma żadnego ducha, a szkoła to miejsce przyjazne, gdzie i nauczyciele, i starsi koledzy dbają, by debiutanci czuli się dobrze.

Nocowanko w szkole opowiada o tym, jak pierwszaki widząc starszych kolegów jadących na zieloną szkołę też postanawiają spać poza domem. W piątek przychodzą wieczorem z piżamami do szkoły. Będą spać na sali gimnastycznej. Niektóre dzieci wzięły ze sobą przytulanki. Na szczęście dla tych, którzy tego nie zrobili, wuefista ma niespodziankę – przyniósł wszystkie swoje stare pluszaki. Opowiadanie oswaja dziecko z sytuacją, kiedy ma po raz pierwszy spędzić sam noc poza domem, pokazuje, że to normalne, że w tym wieku na pociechę ma się ze sobą ukochaną maskotkę.

Nowy w klasie 1 b porusza problem zmiany szkoły. Rodzice Franka zmieniają mieszkanie i będzie musiał chodzić do innej szkoły. Bardzo mu się to nie podoba. Okazuje się, że jego nowa klasa – 1b stanęła na wysokości zadania i świetnie go przywitała. Wszyscy byli bardzo mili i Franek jest całkiem zadowolony z przeprowadzki. Czytelnicy uświadamiają sobie, że nie należy z góry negatywnie nastawiać się do zmian zachodzących w naszym życiu. Mogą one nieść ze sobą też dobre rzeczy.

Oliwka z Fajne te okulary źle widzi z dużej odległości. Okazuje się, że będzie musiała nosić okulary. Równocześnie zostaje wylosowana do odegrania roli świętej Łucji. Zazdrosna Zuzia twierdzi, że ona lepiej się do tego nadaje, na szczęście Oliwki broni jej przyjaciel ,Szymek. Zuzia jest obrażona, ale nic nie może poradzić na to, że Oliwka swoją rolę odgrywa świetnie. W tym tomie podkreślona jest rola przyjaźni. Dzieciom, a zwłaszcza dziewczynkom, treść uświadamia, że wygląd nie jest najważniejszy, a piękno nie musi bezwzględnie podporządkowywać się jakimś kanonom.

Jaki obraz wyłania się z tych opowieści? Szkoła to miejsce przyjazne, w którym dorośli są od tego, by pomagać dzieciom. Są bardzo wyczuleni na potrzeby podopiecznych i starają się traktować ich sprawiedliwie. Właściwe podejście do drugiego człowieka kształtuje się też u uczniów. Szkoła to także miejsce, gdzie nie tylko się uczy, ale także przeżywa przygody. Starsi robią młodszym psikusy, ale tak naprawdę są wobec nich życzliwi. Nawet jeśli jest to obraz nieco wyidealizowany, to myślę, że odpowiedni dla dzieci, które właśnie zaczynają edukację szkolną.

Na koniec kilka słów o ilustracjach. Kiedy szukam w głowie przymiotnika, jakim mogłabym je określić, przychodzi mi na myśl: sympatyczne. Przedstawione postacie nie są lukrowane i przesłodzone, ale wyglądają po prostu miło. To ważne, bo po książeczki mogą też sięgnąć młodsze dzieci zainteresowane tym, jak to jest w szkole. (To zresztą przetestowaliśmy na dwóch niespełna pięciolatkach). Na początku każdego tomu pokazane są portrety bohaterów, na końcu zaś rysunek okolic szkoły. Dzięki temu dziecko lepiej wyobrazi sobie bohaterów i miejsce, w którym dzieje się akcja.

Z pewnością warto sięgnąć po tę serię, mając w domu starszego przedszkolaka.

Hanna Pietrzak-Trzcińska

Opinie

Na razie nie ma opinii o książce.

Napisz pierwszą opinię o “Klasa I b. Pierwszy dzień w szkole”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mogą cię również zainteresować…