Wszyscy potrzebujemy opowieści

Wszyscy potrzebujemy opowieści


Jestem zdania, że mimo tak wielkiej obfitości klasycznych baśni i legend świetnie, że powstają współczesne dzieła w tych gatunkach. Takie, które pokazują walkę dobra ze złem, wędrówkę i przemianę bohatera, przenikanie się magii i życia rzeczywistego, szczęśliwe zakończenie, w którym dobrzy zostają nagrodzeni, a źli ukarani. Gdzie reguły są jasne i czytelne, a sympatia czytelnika zawsze staje po właściwej stronie.

Bo na wzruszającą i wciągającą opowieść z morałem zawsze znajdzie się miejsce. Na półce i w sercu. Tak jest z książką Córka bajarza Moniki Radzikowskiej – nagrodzoną w konkursie “Piórko 2016. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci”.

Bajarz swoimi opowieściami pomagał ludziom przetrwać trudne czasy, sprawiał, że zapominali o codziennych kłopotach, bo miał “szczególną umiejętność wlewania w ludzkie serca nadziei i radości”. Gdy zachorował, jego córka Weronka poszukując lekarstwa obiecała złej wiedźmie ich największy skarb, nie do końca zdając sobie sprawę z tego, co robi. Ojciec wyzdrowiał, ale stracił dar opowiadania. Córka musiała wyruszyć na trudną wyprawę do kraju, gdzie mieszka Król Bajarzy. Tylko on mógł pomóc jej ojcu odzyskać dawną moc. Bez niej ludzie pogrążyliby się w rozpaczy.

Jak przystało na prawdziwą baśń, córka bajarza na swojej drodze spotkała liczne przeciwności i musiała znaleźć w sobie siłę, by je pokonać. Jak wtedy, gdy w lesie uwięziła ją Ciemność i odebrała resztki odwagi. Na szczęście mała jaskółka przypomniała Weronce o drodze, jaką już przeszła oraz celu, jaki ma przed sobą – i bohaterka mogła iść dalej. Po to, by na końcu drogi odzyskać dar opowiadania dla ojca, ale też – odkryć go w sobie.

Dziecko znajdzie w tej książce nie tylko przygodę, ale też wartości, od zawsze najważniejsze –  takie jak dobro, nadzieja, wiara.

Ważnym wątkiem jest ten dotyczący odkrywania w sobie darów i talentów. Weronka długo nie wierzy, że ona także ma w sobie umiejętność snucia pięknych, poruszających serca słuchaczy opowieści. Ojciec próbuje ją przekonać, że każdy człowiek nosi w sobie ukryty dar opowiadania, musi tylko go odnaleźć. W tej metaforze chodzi zapewne o talent, który posiada każdy z nas, a może wykorzystać go do pomocy innym. To skarb, którym każdy człowiek może podzielić się z innymi – jeśli tylko zechce i zdobędzie się na odwagę, by go odkryć.

Nie sposób nie wspomnieć o pięknych ilustracjach Moniki Białej, które wspaniale dopełniają treść i jak ona łączą w sobie klasykę ze współczesnością.

 

Polecamy także:

 

Ludzie o „hebanowych sercach”

Seria Wojny dorosłych – historie dzieci od początku poruszała. Mimo delikatności autorów kolejne tomy dotykały najwrażliwszych strun serca, budziły niepokój, przerażały… Może nawet wydawały się nieodpowiednie dla dzieci? Bo przecież wolelibyśmy oszczędzić im wojennych krajobrazów. A przede wszystkim – świadomości, jak daleko może sięgnąć ludzkie okrucieństwo. Ale równocześnie te pierwsze tomy serii były w pewnym sensie…Więcej oLudzie o „hebanowych sercach”[…]

0 komentarzy

Czas to… kwiat

Czas postrzega się sercem. Bo jak macie oczy, żeby widzieć światło i uszy, żeby słyszeć dźwięki, tak macie również serce, żeby postrzegać nim czas. (Mistrz Hora) Szare ulice, pełne zabieganych ludzi. Wielkie betonowe bloki z setkami jednakowych mieszkań. Bary szybkiej obsługi, do których wpada się tylko na chwilę, by przełknąć coś niemal na stojąco. Żłobki iWięcej oCzas to… kwiat[…]

0 komentarzy

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *