Jak Johan uratował cielaka

Autor: Astrid Lindgren
Ilustrator: Marit Törnqvist
Tłumacz: Anna Węgleńska
Wydawnictwo: Zakamarki
Miejsce i rok wydania: Poznań 2017
Liczba stron: 30
ISBN: 978-83-7776-148-9

Johan i jego rodzice mieli tylko jedną krowę. Niestety, pewnego zimowego dnia Embla zjadła gwóźdź i zdechła. Johan jest zrozpaczony – dlaczego takie nieszczęście musiało spotkać jego jedyną, ukochaną krowę? Niedługo potem, odgarniając wieczorem śnieg z obejścia, Johan słyszy dziwne odgłosy dochodzące od strony gościńca. Kiedy zagląda do przydrożnego rowu, dokonuje niezwykłego odkrycia!

Opowiadanie Astrid Lindgren zilustrowane przez mało jeszcze znaną w Polsce Marit Törnqvist, której wspaniale udało się oddać charakter dawnej Smalandii oraz jej mieszkańców.

(z materiałów wydawnictwa)

Pod lupą

Już od kilku lat wydawnictwo Zakamarki dość regularnie stwarza możliwość krótkich wypadów do świata Astrid Lindgren. Wydając pojedyncze rozdziały jej książek oraz krótkie opowiadania zachęca do zakosztowania prozy wielkiej Autorki w cienkich (choć opatrzonych twardymi okładkami), bogato ilustrowanych publikacjach.

Tym razem poznajemy małego Johana – dzień po tym, gdy zmarła jego ukochana krowa. Oczywiście posiadanie „ukochanej krowy” współczesnym polskim dzieciom może wydawać się nieco dziwne, jednak Astrid za pośrednictwem swej charakterystycznej narracji, z pomocą krótkich, prostych zdań błyskawicznie przenosi nas do nie-bajkowej, nie-różanej, a jednak dziwnie bliskiej rzeczywistości. I już po kilku akapitach rozumiemy, dlaczego Johan był tak bardzo przywiązany do Embli i czemu smuci się (i złości!) po jej śmierci. Wcale nas nie dziwi, że zazdrości bogatemu sąsiadowi, który ma dwadzieścia krów – tak zdrowych, że z pewnością można by je karmić dwunastocalowymi gwoździami i nic by im to nie zaszkodziło.

Ale pewnego zimowego, mroźnego dnia historia Johana i gospodarza z Beckhult się splata – jeden znajduje to, co drugi zgubił, umożliwiając temu drugiemu zrobienie czegoś dobrego. A choć ten „dobry uczynek” nie wynika wyłącznie ze szlachetnych pobudek (pojawia się tu niezwykle ważki dla Astrid problem nadużywania alkoholu), z pewnością obydwaj na nim korzystają. A Johann zyskuje nowego przyjaciela.

Warto pooglądać, poczytać, przemyśleć, porozmawiać.

Karolina Mucha

(recenzja stanowi fragment tekstu Nie tylko pod choinkę (nowości listopadowe))

Opinie

Na razie nie ma opinii o książce.

Napisz pierwszą opinię o “Jak Johan uratował cielaka”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

FreshMail.pl