Baba Blaga

Autor: Joanna Wachowiak
Ilustrator: Nikola Kucharska
Wydawnictwo: Literatura
Miejsce i rok wydania: Łódź 2016
Liczba stron: 96
ISBN: 978-83-7672-460-7

Jakie to uczucie obudzić się w chacie czarownicy? papuga żako Szarlota mogłaby wam o tym opowiedzieć! Ale zaraz, zaraz… Czy Żelka, z odkurzaczem zamiast miotły, naprawdę umie rzucać uroki, a jej pokój w kolorach tęczy sprzyja uprawianiu magii? Kot Czarek upiera się, że Żelka jest prawdziwą czarownicą, zbiera nawet dowody i… powoli przekonuje papugę. Bo powiedzcie sami, czy ktoś, kto tak pięknie pomaga innym, jest życzliwy i pozytywnie nastawiony do świata, nie używa przypadkiem czarodziejskiej różdżki?

z materiałów wydawnictwa

Pod lupą

Czy czary to blaga?

 

Każdy dzień przynosi nowe problemy.

Ech, gdyby tak mieć magiczną różdżkę! Jednym ruchem ręki, prostym zaklęciem pokonać wrodzonego pecha, odmienić zgryźliwych sąsiadów, prześcignąć rywali…

Tylko że z tą magią to nie taka prosta sprawa. Przekonuje się o tym pewna szara papuga – bohaterka wyróżnionej w IV Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren Baby Blagi. Otóż po (kolejnej) karkołomnej ucieczce papuga trafia do… czarownicy. Przynajmniej tak swoją właścicielkę przedstawia kot Czarek. Czy ma rację? Czy uda mu się przekonać papugę (która z niejednego pieca chleb jadła), że czarownica wcale nie potrzebuje miotły ani czarnego kota?

Bo jeśli nie wiedźmą, to kim tak naprawdę jest Żelisława?

Podobnie jak poprzednie, również najnowsza książka Joanny Wachowiak w sposób pomysłowy i oryginalny („od innej strony”) ukazuje ważny, choć nieoczywisty temat. Co więcej, bez nachalnego dydaktyzmu zaprasza czytelników do refleksji – z rozmysłem ukierunkowanej przez autorkę.

Do lektury zachęcają także wyraziści bohaterowie – jak choćby wciąż uciekająca przed samotnością (i pewnie dlatego trochę zgryźliwa) Szarlota. Sympatię budzą też dobroduszny, przyjacielski Czarek i do końca tajemnicza Żelka.

Charakterystyczni, a może nawet przejaskrawieni, są również bohaterowie drugoplanowi – goście szukający u Żelisławy pomocy. Czy jednak problemy, z jakimi się mierzą, nie są zbyt przerysowane i zbyt odległe od codziennych doświadczeń młodych czytelników? Trochę chyba tak, ale może nie o codzienność chodziło autorce. W obecnej postaci kłopoty piekarza czy ogrodnika budzą rozbawienie, czyniąc Babę Blagę nie tylko wartościową, ale i przyjemną lekturą. Komiczny charakter postaci oddają też pełne humoru rysunki Nikoli Kucharskiej.

Doświadczenia domowników i gości Żelisławy stanowią znakomity przyczynek do rozmowy. A właściwie do wielu rozmów – o mylących pozorach (wszak papuga przypominała gołębia), pancerzu nieuprzejmości (który często skrywa poranione, rozpaczliwie samotne, delikatne wnętrze), nieoczywistej przyjaźni… I o tym, kto może dokonać największych zmian w naszym życiu.

Jeśli chodzi o to ostatnie zagadnienie, warto zauważyć, że swoje zainteresowanie i troskę o papugę Żelka okazuje wyłącznie w pierwszym rozdziale. A później? Daje schronienie, karmi, ale nie nawiązuje z podopieczną specjalnego kontaktu. Zostawia Szarlotę samej sobie – w ciepłym, nieprawdopodobnie barwnym miejscu pozwalając… zjeść beczkę soli i rozgryźć tajemnicę przyjaźni.

Każdy dzień przynosi nowe wyzwania. Jak dobrze byłoby je wszystkie po prostu odczarować, prawda? Ale czasem, zamiast magicznej różdżki, wystarczy prosty eliksir: trochę przyjaźni, szczypta wiary w siebie, garść życzliwości i kilka uśmiechów…

Karolina Mucha

Opinie

Na razie nie ma opinii o książce.

Napisz pierwszą opinię o “Baba Blaga”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *