Co dziś zbudujemy?

Co dziś zbudujemy?


Co można zbudować z klocków?

Po poznaniu tej książki pytanie musi ulec zmianie. Czy jest coś, czego nie da się zbudować?!*

Model człowieka, piracka kręgielnia, licznik dobrych uczynków (a raczej wykonanych obowiązków), stok narciarski, zegar słoneczny, panorama miasta, drzewo genealogiczne, tablica trenerska, tangram, ozdoby na tort weselny…

Bez dwóch zdań: 365 zabaw z klockami LEGO® to prawdziwa kopalnia pomysłów. I niewysychające źródło kreatywności.

Pobieżne spojrzenie na okładkę mogłoby sugerować wprawdzie, że publikacja zawiera po prostu 365 modeli, które jej czytelnicy – dzień po dniu, przez cały rok – będą odtwarzać. Ale (na szczęście!) to tylko pozory. Główne przesłanie książki oddaje tytuł jednego z rozdziałów wprowadzających: ”myśl twórczo”!

 

fot. Sabina Hajdas

 

Autorzy poszczególnych zabaw pełnią tu przede wszystkim rolę inspiratorów. Nie podają więc instrukcji, jak zbudować coś krok po kroku. Niekiedy udzielają porad technicznych, ale przede wszystkim przedstawiają ideę (np. zbuduj pojemnik na przybory, skonstruuj fąfolota, rozwiąż sudoku), zachęcając do samodzielnego dopracowania szczegółów – w zależności od własnych koncepcji, upodobań i możliwości.

 

fot. Sabina Hajdas

Nie nakłaniają również do realizowania poszczególnych „zadań” po kolei. Ośmiostronicowy (sic!) spis treści pozwala dobrać inspirację do aktualnych potrzeb. Znajdziemy tu bowiem m.in. gry (zarówno dla jednego, jak i wielu graczy), sztuczki i psikusy, praktyczne modele, ozdoby, zadania (znów: dla jednej osoby lub całej grupy), zabawy edukacyjne, a nawet „konstrukcje o tobie”. Dzięki temu samo zbudowanie modelu stanowi zazwyczaj dopiero początek aktywności.

 

fot. Sylwia Jacek

 

fot. Sabina Hajdas

Przeglądając książkę łatwo zauważyć, że wiele ze sfotografowanych modeli zawiera specjalistyczne elementy. Posiadacze mniejszej ilości, w dodatku wyłącznie podstawowych klocków, mogą poczuć się tym zniechęceni. Niesłusznie! Choć faktycznie takie części jak bolec, tuleja, oś, koło zębate znacząco ułatwiłyby konstruowanie, wiele gier czy zabaw spokojnie można zorganizować bez nich. Nie da się jednak ukryć, że przedstawione na licznych fotografiach obiekty rozbudzają pragnienie posiadania tych bardziej „zaawansowanych” elementów. Warto o tym pamiętać, obdarowując tą książką swoje pociechy!

Kogo najbardziej ucieszy 365 zabaw z klockami LEGO? Oczywiście wszystkich miłośników klocków. Przypuszczalnie poczynając od uczniów najmłodszych klas szkoły podstawowej (ewentualnie przedszkolnych mega-zapaleńców), a kończąc na… Hm… górnej granicy nie da się jednoznacznie określić. Niektórym konstruktorskie zacięcie nie mija przecież do emerytury.

*chodzi oczywiście o modele, a nie żywe istoty 🙂

 

Za wykonane konstrukcje serdecznie dziękujemy ich czterem Autorom! Serdecznie pozdrawiamy również Fotografów 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.