Muchy, myszy, basen i kurnik – wakacje w pełni!

Muchy, myszy, basen i kurnik – wakacje w pełni!


Miesiąc temu pisałam o wydawniczym sezonie ogórkowym. Okazuje się jednak, że lipiec stanowił zaledwie jego preludium… Bez dwóch zdań: apogeum przypada na sierpień.

W związku z niewielką ilością premier książkowych w tym miesiącu, zaświtała mi myśl, by i redakcja Biblioteki Inspiracji skorzystała z urlopowego prawa do leniuchowania. Ale – jak widać – myśl ta przegrała z inną, z tą, do której skłoniła mnie dokładniejsza analiza wakacyjnych zapowiedzi wydawniczych. Może jest ich mało, ale z pewnością zasługują na uwagę!

Dla najmłodszych (0-5)

Wśród publikacji dla najmłodszych ciekawie prezentują się zwłaszcza trzy, z których dwie stanowią kontynuację przygód dobrze znanych bohaterek, a jedna zapoczątkowuje nową – przynajmniej w Polsce – serię.

Gdy za oknem afrykańskie upały, myśl o kąpieli i pływaniu wydaje się wyjątkowo nęcąca. Nic więc dziwnego, że książka Basia i basen ma swą premierę w samym środku lata. Wiernych przyjaciół stworzonej przez Zofię Stanecką rodziny z pewnością nie trzeba namawiać do sięgnięcia po kolejny tom przygód Basi. Zwłaszcza, że i tym razem temat bliski jest doświadczeniu wielu dzieci: wyprawa do parku wodnego, nieumiejętność pływania, strach przed (jakże kuszącą) długą zjeżdżalnią.

Choć rezolutna Fefe jest znacznie młodsza od Basi (przynajmniej jeśli chodzi o wiek „wydawniczy”) i dotychczas poświęcona została jej zaledwie jedna książka (Z muchą na luzie ćwiczymy buzie), również i ona ma całkiem spore grono fanów, wyczekujących kolejnych opowieści o jej przygodach. Co ciekawe, owo grono nie ogranicza się do najmłodszych, a nawet do ich rodziców. Również logopedzi czy nauczyciele z przyjemnością przywołują postać Fefe podczas swoich zajęć, bo w zabawny i ciekawy sposób zachęca ich podopiecznych m.in. do wykonywania językowej gimnastyki. Czy i tym razem okaże się równie pomocna? Przekonamy się wkrótce.

Interesująco zapowiada się także seria przygotowywana dla najmłodszych przez Wydawnictwo Literackie. Jej pierwszy tom, Franciszek, strachliwy myszek, ukaże się właśnie pod koniec sierpnia. Tytułowy bohater, Franciszek, zmierzy się ze swoim lękiem (a przerażają go takie rzeczy jak spanie przy zgaszonym świetle czy schodzenie do piwnicy). Towarzyszący mu czytelnicy poznają jego historię w dużej mierze dzięki fotograficznej opowieści, wprowadzającej – jak zapewnia wydawca – w świat estetyki, smaku i artystycznej jakości.

Dla trochę starszych (5+)

Również nieco starsi czytelnicy mogą wśród książkowych nowości znaleźć coś dla siebie. Kilka tytułów zapowiada się naprawdę wyjątkowo.

Należy do nich przede wszystkim książka Katarzyny Sowuli, Jak dzieci zmieniają świat? Pełna ciekawostek dotyczących dziecięcych dokonań, nie tylko intryguje, ale i inspiruje. Interesujące i zaskakujące fakty przeplatają się tu bowiem z zadaniami, do wykonania których zostali zaproszeni czytelnicy. Autorka zachęca ich m.in. do stworzenia własnych emotikonów, założenia banku czasu, zaprojektowania łapacza snów oraz dołączenia do Wielkiego Ogólnoświatowego Liczenia Gwiazd.

Miłośnicy aktywnej rozrywki i intelektualnych wyzwań mogą sięgnąć również po inną nowość Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Zgodnie z tytułem Heca w kurniku to zaproszenie do zmierzenia się z licznymi krzyżówkami, labiryntami, kolorowankami i innymi zabawami ortograficznymi dla dzieci. Choć brzmi to mało wakacyjnie, miłośnicy Cyrku na kółkach czy Robota mata pewnie dadzą się skusić duetowi Moniki Hałuchy i Anity Graboś. Zwłaszcza, jeśli chcą zostać prawdziwymi mistrzami ortografii!

Treść tej książki pozostaje nieco enigmatyczna. Ale intryguje! Bo faktycznie – który chłopiec ucieszyłby się otrzymując wściekle różową walizkę?! A przecież, gdyby się tak racjonalnie zastanowić, różowy to tylko jeden z kolorów. W jaki sposób autorka przedstawi zatem pajęczyny ról społecznych i świat przesiąknięty stereotypami? Chętnie się przekonamy

Dla wytrawnych czytelników (10+)

Z Jędrkiem sprawa nie jest prosta. Bo to może i dobry, ale wcale nie taki grzeczny chłopiec. Nie zawsze pięknie się wyraża (np. nazywając swoją siostrę wyjcem), z pewnością nie należy też do grona wyidealizowanych literackich wzorów. Polecając kolejne tomy jego przygód, miewam więc dylematy (jak odniosą się do tego rodzice młodych czytelników?), a jednak czynię to dość regularnie. Dlaczego? Bo te dynamicznie napisane, zabawne, dobrze skomponowane, przeplatane komiksem książki rówieśnicy Jędrka czytają jednym tchem. Nawet jeśli zazwyczaj stronią od jakichkolwiek lektur. Słowo!

 

A Wy – na co czekacie z największą niecierpliwością?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *