Nagrodzona praca: Wakacje z Pippi

Nagrodzona praca: Wakacje z Pippi


Obecnie Emilka ma 5,5 roku i kocha książki – napisał jej Tata, Paweł Leleń. Co więcej, Emilka ma też dość sprecyzowany gust literacki – preferuje twórczość Astrid Lindgren. Dzięki wspaniałym Rodzicom na początku wakacji spędziła kilka dni w Bullerbyn, a pod koniec lipca zaprosiła do siebie Pippi Pończoszankę! W dodatku zapewniła jej nie tylko gościnę, ale i moc atrakcji. Jak łatwo przewidzieć, Emilka i Pippi nie nudziły się ani przez chwilę. Zresztą – przeczytajcie sami! 🙂

Wakacje z Pippi Pończoszanką

24 lipca 2017
Dzisiaj nareszcie przyjechała do mnie Pippi, a właściwie Pipilotta Viktualia Firandella Złotmonetta Pończoszanka, bo tak dokładnie się nazywa. Jest ode mnie trochę starsza, bo ma 9 lat, a ja prawie 6, ale bardzo ją lubię i strasznie się ucieszyłam, gdy mama zgodziła się, aby spędziła u nas kilka wakacyjnych dni. Pippi przyjechała sama, bo wiedziała, że my nie mamy werandy, na której mógłby nocować jej koń. Z kolei Pan Nilsson nie przepada za podróżowaniem samochodem, więc został w Willi Śmiesznotce, a Annika i Tommy mają do niego zaglądać i sprawdzać, czy dba o porządek i nie chodzi spać zbyt późno.

Mama zabrała nas do centrum zabaw, gdzie mogłyśmy się pobawić na trampolinach, zjeżdżalniach, torach przeszkód, labiryntach i multimedialnych podłogach i muszę przyznać, że Pippi jest super! Regulaminem w ogóle się nie przejmowała. Na trampolinach skakała tak wysoko, że dotykała rękami sufitu. Bawiłyśmy się świetnie!
Nie wiem dlaczego, ale Pippi śpi z nogami na poduszce, a głowę ma pod kołdrą. Wiedziałam, że jest zwariowana, ale nie sądziłam, że tak bardzo. Ja próbowałam tak spać, ale to strasznie niewygodne, więc zrezygnowałam. A ona niech śpi jak chce.

25 lipca 2017
Byłyśmy z Pippi w wesołym miasteczku. Prawdę mówiąc po wczorajszej wizycie w centrum zabaw miałam trochę obaw (a mama nawet więcej niż trochę), czy to dobre miejsce dla Pippi, ale stwierdziłyśmy, że dzieciństwo jest po to, żeby się dobrze bawić, a poza tym ten wyjazd już dawno ustaliłyśmy, więc nie było wyjścia. Nie da się ukryć, że to był dzień pełen wrażeń! Pippi jest taka odważna, że poszła na wszystkie najwyższe i najszybsze rollercoastery. Jeeej! Ona jest naprawdę niesamowita. Jest odważniejsza nawet od mojego taty, bo on się trochę bał i nie poszedł. Ja byłam za to na karuzeli i to kilka razy, a Pippi nie chciała, bo powiedziała, że karuzele są dla małych dzieci. Phi! Mnie się tam kręcenie podoba, zwłaszcza, jak się już mocno zakręci w głowie. Wróciliśmy późno, więc idę już spać, bo jestem bardzo ciekawa, co jutro będziemy robić z Pippi.

26 lipca 2017
Dzisiaj bawiłyśmy się z Pippi w poszukiwanie skarbów. Zapomniałam napisać, że Pippi przywiozła mi w prezencie puszkę na skarby. Wyglądała jak zwyczajna zardzewiała puszka, ale Pippi mówi, że przywiozła ją z wyspy Kurrekurredutt, gdzie wyrwała ją z paszczy rekina. No to schowałam tę puszkę i będę traktować jak skarb, ale dziś musiałam ją zabrać na te poszukiwania. Pippi znalazła bardzo ładny kamyczek i mi go dała, więc ja też chciałam znaleźć coś dla niej, ale znalazłam tylko papierek po batoniku i pustą butelkę. Pippi mówi, że jak na początkującego poszukiwacza skarbów to poszło mi całkiem nieźle, a następnym razem na pewno będzie jeszcze lepiej!

27 lipca 2017
Tata postanowił zabrać nas na wycieczkę rowerową do zoo. Na początku było bardzo śmiesznie, bo okazało się, że Pippi nie potrafi jeździć na rowerze. Powiedziała, że jazda na koniu jest łatwiejsza, bo koń ma cztery nogi i się nie przewraca jak rower. Ale skąd ja jej wezmę w Krakowie konia? Chyba musielibyśmy pożyczyć od dorożki. Tata musiał jej na początku trochę pomagać, ale w końcu dokręcił jej boczne kółeczka, które w tamtym roku odkręcił od mojego rowerka, bo ja już umiem jeździć bez pomocniczych kółeczek. Do Lasu Wolskiego jechaliśmy bardzo długo, ale po drodze było bardzo wesoło. Śpiewaliśmy piosenki i trochę się wygłupiałyśmy. W zoo było bardzo fajnie!!! Mi najbardziej podobały się flamingi. Są takie różowe i śliczne. Pippi od razu pobiegła do małpek. Chciała je wszystkie wyściskać i chwilę z nimi rozmawiała. Później powiedziała mi, że pozdrowiła je od Pana Nilssona i one też przesłały mu pozdrowienia, bo to jest ich kuzyn. Pippi chciała też wyściskać tygrysa, ale tata powiedział, że on może nie mówić w „pippiowym” języku i mogą się nie dogadać, więc trzymał ją mocno za rękę, aby nie weszła do niego. Droga powrotna z zoo też była pełna atrakcji, bo pojechaliśmy na lody i na krakowskie błonia, aby Pippi mogła poćwiczyć jazdę na rowerze bez pomocniczych kółeczek. I poszło jej świetnie, ale i tak stwierdziła, że woli jeździć na swoim koniu.

28 lipca 2017
Moja mama chyba zwariowała. Serio! Tak bardzo podobały jej się marchewkowe włosy Pippi, że umówiła się do fryzjera i ufarbowała sobie włosy na taki sam kolor. Nawet się cieszę, bo będzie mi przypominać Pippi! W tym czasie, gdy mamy nie było, zrobiłyśmy sobie lody. Było dziś bardzo gorąco, a nam już zabrakło lodów, więc wlałyśmy do pojemniczków sok malinowy i włożyłyśmy do zamrażalnika. To był pomysł Pippi i muszę przyznać, że lepszych lodów nie jadłam! Były pyszne!!! Ona ma naprawdę świetne pomysły, ale najbardziej lubię Pippi za to, że ma piegi, które uwielbia. Mówi, że dodają jej urody! Powiedziała mi, że jeśli też chce mieć piegi, to muszę się opalać przez sitko. Muszę to sprawdzić! Czy mi się to udało, napiszę w kolejnym wakacyjnym dzienniczku już za rok!

Autorzy: Paweł Leleń (tata) i Emilka (córka, lat 5,5)

Nagroda: Pakiet III – książki ufundowane przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia:

        

Wy również macie ochotę spędzić wakacje z literackimi przyjaciółmi i wygrać pakiet książek? Zapoznajcie się z zasadami konkursu.

Wakacje z literackim przyjacielem. Zasady konkursu

Czyż wakacje nie są najradośniejszym okresem roku?! Niestety, nie dla wszystkich. Są tacy, którzy właśnie te letnie miesiące spędzają zwykle na zakurzonych półkach, osamotnieni, zamknięci we wciąż tych samych historiach. Chcecie im pomóc? Zabierzcie bohaterów literackich na wakacje! Jak to zrobić? Wystarczy wybrać swojego ulubieńca i… uruchomić wyobraźnię. Jakby to było, gdyby w rodzinnym wyjeździeWięcej oWakacje z literackim przyjacielem. Zasady konkursu[…]

6 komentarzy

Zachęcamy także do lektury pozostałych nagrodzonych prac:

Nagrodzona praca: Wakacje z Kaczką Dziwaczką

Zaskoczyli nas – naprawdę. Jak wielu innych, my też dałyśmy się wywieść w pole i od lat dziecinnych wierzyłyśmy, że choć pomysłowa i oryginalna, skończyła marnie. A tu taka niespodzianka! Jej zabawne i zdumiewające przygody wciąż trwają! Przekonała się o tym siedmioletnia Alicja, która spędziła wakacje z… Kaczką Dziwaczką. Relacja ze wspólnie spędzonego czasu, stworzonaWięcej oNagrodzona praca: Wakacje z Kaczką Dziwaczką[…]

0 komentarzy

Nagrodzona praca: Wakacje z Mikołajkiem

Oto pierwsza z prac nagrodzonych w ramach naszego wakacyjnego konkursu „Wakacje z literackim przyjacielem”. Autorzy, Pani Ewa Kabańska i jej syn, Michał, wykazali się nie tylko świetną znajomością ulubionej lektury, ale również poczuciem humoru oraz umiejętnym oddaniem charakteru bohaterów. A dlaczego ich wybór padł akurat na Mikołajka? Jak napisała Pani Ewa: Od jakiegoś już czasu kompanemWięcej oNagrodzona praca: Wakacje z Mikołajkiem[…]

0 komentarzy

Oraz do udziału w naszym drugim konkursie:

Ulubione. Wakacyjne lektury – zasady konkursu

Są takie książki, o których trudno nie mówić. Po prostu nie zasługują na samotne leżenie na półkach! Lektury, które inspirują – do przemyśleń, rozmów, a przede wszystkim – działania. Przeczytałeś taką książkę podczas tegorocznych wakacji? Jeśli tak, koniecznie się nią podziel! Stwórz do niej swoją własną ilustrację, weź udział w konkursie i wygraj… kolejną książkę!Więcej oUlubione. Wakacyjne lektury – zasady konkursu[…]

1 komentarz

Czy i Wy macie ochotę na spotkanie z Pippi? Koniecznie zaproście ją do siebie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *