Gdy stanie się coś złego

Gdy stanie się coś złego


Stało się coś złego. Nie mówmy dzieciom, szeptajmy po kątach, a telewizję będziemy oglądać, gdy zasną (a tak naprawdę – będa podsłuchiwać pod drzwiami). Te sposoby mogą się sprawdzić co najwyżej w przypadku niemowlaków. Starsze dzieci z pewnością jakoś się dowiedzą. I chociaż chcemy, by nasze dzieci miały poczucie bezpieczeństwa, nie zawsze uda się je ochronić przed złymi wiadomościami. Bo one mają swoje sposoby na wychwytywanie różnych informacji. Bywa też, że sytuacja zmusza nas do przekazania złych wieści. Dlatego warto znać metody rozmów z dziećmi na te trudne tematy.

I tutaj z pomocą może przyjść świetna książka dr Dawn Huebner (psycholożki klinicznej specjalizującej się w terapii wsparcia dla dzieci z problemami lękowymi) pt.: Stało się coś złego. Jak sobie radzić ze złymi wiadomościami.

Przeznaczona jest dla dzieci w wieku od 9 do 12 lat. Omawia hipotetyczne złe zdarzenie (bez konkretów), które można wykorzystać w różnych sytuacjach. Z jednym zastrzeżeniem – ta rzecz nie przydarzyła się bezpośrednio dziecku. Mówimy zatem tutaj o tych wszystkich doniesieniach ze świata (wojna, katastrofa itp.), które we wrażliwym dziecku mogą powodować lęki.

Książka zaczyna się od stwierdzenia, że gdy gdzieś stanie się coś złego, nasz mózg wchodzi w stan najwyższej gotowości – boimy się niebezpieczeństwa. Zatem po pierwsze trzeba uspokoić umysł. I już na tym etapie dostajemy praktyczne wskazówki, jak to zrobić. Autorka uczula czytelnika na sposoby dobierania i weryfikowania informacji na temat zdarzenia, a także zrozumienia prawdopodobieństwa, że coś takiego może przydarzyć się nam.
Kolejne rozdziały dotyczą radzenia sobie z emocjami, dbania o siebie oraz zdania sobie sprawy z tego, że nawet z daleka możemy mieć wpływ na sytuację, pomóc, a gdy decydujemy się  na działanie – szybciej wracamy do lepszego samopoczucia: 

“Robienie czegoś pozytywnego odwraca twoją uwagę od smutnych i przerażających aspektów tego, co się wydarzyło; dzięki temu zaczynasz skupiać się na dobrych rzeczach. Działanie sprawia, że czujesz się silniejszy. Masz więcej nadziei. Odczuwasz więź z innymi ludźmi, którzy też robią coś dobrego.”

Chociaż bardzo byśmy chcieli – nie unikniemy złych zdarzeń (nawet jeśli wszystkich agresorów wojennych udałoby się wysłać w kosmos – nadal pozostają różnego rodzaju katastrofy nie wywołane przez ludzi). Dobrze jest strzec dzieci przed skutkami wpływu złych wiadomości – a przynajmniej próbować. Ta książka – przeznaczona do wspólnego czytania z dzieckiem,  lub samodzielnego, ale w towarzystwie rodzica, z pewnością będzie dobrym przewodnikiem w takiej sytuacji.  Napisana w przystępny sposób, wzbogacona ilustracjami, które rewelacyjnie uzupełniają tekst wyjaśnia kwestie, o których czasem zapominamy nawet my, dorośli.

Może zainteresują Cię również:

Słowo i kamień

Są autorzy, którzy trafiają prosto do naszych serc. Dlatego tym razem krótko – bez zbędnych słów.

0 komentarzy

Zniknięcie

Dlaczego mama ciągle płacze? Zawsze była tak wesołą osobą, a odkąd babci nie ma – nic, tylko płacze i płacze. Bohaterce bardzo brakuje uśmiechu mamy. Zabaw z nią. Jest nudno, gdy mama tylko patrzy przez okno! Nie chce z nią rozmawiać,  nawet nie zwraca uwagi, gdy dziewczynka robi rzeczy, których nie wolno – na przykładWięcej oZniknięcie[…]

0 komentarzy

Niedokończona…

Dlaczego Pepe nie dokończyła swojej historii? Czemu Lala nigdy nie poznała jej finału?

0 komentarzy

Ludzie o „hebanowych sercach”

Seria Wojny dorosłych – historie dzieci od początku poruszała. Mimo delikatności autorów kolejne tomy dotykały najwrażliwszych strun serca, budziły niepokój, przerażały… Może nawet wydawały się nieodpowiednie dla dzieci? Bo przecież wolelibyśmy oszczędzić im wojennych krajobrazów. A przede wszystkim – świadomości, jak daleko może sięgnąć ludzkie okrucieństwo. Ale równocześnie te pierwsze tomy serii były w pewnym sensie…Więcej oLudzie o „hebanowych sercach”[…]

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *